Zacząć tak, jak skończyliśmy

Przed przerwą reprezentacyjną „Niebiescy” w końcu złapali zwycięską formę. Do meczu z Rakowem Częstochowa podchodzą po dwóch zwycięstwach z rzędu. Jak na chorzowian wpłynął krótki rozbrat z ligowymi boiskami? Przekonamy się już w piątek o 18:00.

Rywale ekipy z Cichej ostatnio imponują formą jeszcze bardziej. W ostatnich czterech meczach zgarnęli komplet zwycięstw, w każdym aplikując rywalom po 3 gole. Ta imponująca seria sprawiła, że Raków wspiął się na wysoką, 7 lokatę. Na swoim koncie ma już 17 pkt. – Mam nadzieję, że nie wypadniemy z rytmu – podkreślał trener częstochowian, Marek Papszun. Zobaczymy więc, jak obie drużyny zaprezentują się po przerwie. Zarówno Ruch, jak i Raków są w najlepszej jak do tej pory formie w obecnych rozgrywkach. Nikt nie chce przerwać serii, więc zapowiada się walka na całego.

Przy Cichej widoczne zaczynają być efekty pracy z trenerem Juanem Ramonem Rochą. Szkoleniowiec wszedł prosto w wir rozgrywek. Zaczął od pechowych porażek w końcówkach, ale potem drużyna się dźwignęła i zaczęła wygrywać. Teraz w końcu były trener Panathinaikosu miał czas, by spokojniej popracować z drużną. Bez meczowej presji. Jak do tej kwestii podchodzi sam Rocha? Bardzo racjonalnie. – Przy okazji przerw w rozgrywkach na całym świecie dziennikarze pytają czy był to czas na poprawę jakichś elementów, czy ta przerwa się przydała. Ocena zwykle zależy od wyniku tego pierwszego spotkania po przerwie. Jeśli drużyna wygra, trener powie, że przerwa się przydała, a jeśli zespół przegra, to przeważnie mówi się, że przerwa w rozgrywkach była niepotrzebna. Dla mnie takie przerwy są czymś normalnym. Trzeba się do tego dostosować – przyznał.

Chorzowianie do przerwy podchodzili w dobrych nastrojach. Nie należy jednak zapominać, że ich sytuacja jest wciąż bardzo kiepska. Zamykają tabelę z zaledwie 5 punktami na koncie. Trzeba przy tym pamiętać o 5 ujemnych punktach, z jakimi podchodzili do rozgrywek, jednak nawet po ich dodaniu pozycja w tabeli nie uległa by zmianie. Ważne jednak, że widać poprawę w grze, a chemia w drużynie jest coraz lepsza. Ruch to obecnie młody zespół, zbierający doświadczenie. Przede wszystkim jednak coraz bardziej skuteczny. Liczymy na to, że znów pokażą ambitną walkę i znów sięgną po punkty przybliżające do wyższych miejsc.

Tym bardziej, że do zespołu wracają kontuzjowani Marcin Kowalczyk i Kamil Słoma. Trener Rocha może więc skorzystać ze wszystkich swoich zawodników. Czy zdecyduje się zatem na zmiany w zwycięskim ostatnio składzie? – Każdy mecz jest wojną i wszyscy w zespole muszą być w ciągłej gotowości. Oczywiście nie będziemy zdradzać swoich decyzji personalnych, swojego planu. Cieszę się, że wszyscy są zdrowi, dzięki czemu mamy większe pole manewru – podkreślił szkoleniowiec Ruchu.

„Niebiescy” ostatnio wchodzą na falę. Muszą jednak pamiętać, że to tylko pierwsze kroki na długiej drodze. Chcąc wyjść z kryzysu na dobre, każdy mecz muszą traktować jak ten decydujący o utrzymaniu. Miejmy nadzieję, że najgorsze już za nami, a dowody zobaczymy już w piątek w starciu z Rakowem.

WSZYSCY NA CICHĄ!

 

Data dodania: 2017-10-12