„Zostawiliśmy na boisku dużo serca”

Chorzowianie walczyli dzisiaj z całych sił. Nic dziwnego, że po meczu byli sfrustrowani. O spotkaniu porozmawialiśmy z Miłoszem Trojakiem.

– Tracimy bramkę w samej końcówce. To boli podwójnie. Mamy młodych chłopaków w składzie. Ciężko im jeszcze wytrzymać tak intensywne spotkanie, ale i tak szacunek, bo graliśmy z liderem, doświadczoną ekipą. Mieliśmy momenty przewagi, prowadziliśmy 1:0, a mogliśmy zdobyć więcej bramek. Sam miałem dwie dobre okazje. Wynik powinien być inny, w szatni chyba muszą paść mocne słowa – stwierdził obrońca chorzowian.

Końcówka nie był najlepsza w wykonaniu ekipy z Cichej. – W drugiej połowie zabrakło sił w końcówce, ale nie poddajemy się. Trzecia porażka bardzo boli, ale teraz zejdzie zakaz. Musimy zacząć wygrywać, nie ma innej opcji – podkreślił „Miły”.

„Niebiescy” prezentują się coraz lepiej. Znowu nie przekłada się to na punkty. – Każdy z tych trzech meczy był dobry. Co z tego, jeżeli nie ma z tego punktów. Nie ma co się oszukiwać, jesteśmy na ostatnim miejscu, nasza sytuacja jest nieciekawa. Szkoda, bo zostawiliśmy dzisiaj na boisku naprawdę dużo serca – mówił Miłosz Trojak.

 

Data dodania: 2017-08-12