Młodzi łapią doświadczenie

– W wyjściowym składzie mieliśmy siedmiu młodzieżowców, ogrywali się dzisiaj i taki był też cel – wskazuje trener Łukasz Bereta po pucharowym meczu z Podlesianką.

– Zaczynając od tego w jakim składzie zagraliśmy – daliśmy szanse tym, którzy grają mało, albo wracają po kontuzjach, tak jak Mateusz Bartolewski. Nie zagraliśmy może jakiegoś wielkiego meczu, mimo tego mieliśmy wiele sytuacji, żeby podwyższyć prowadzenie, ale ich nie wykorzystaliśmy. Pod koniec przeciwnik nam strzelił bramkę po ewidentnym błędzie, będziemy to na pewno analizować, bo nie możemy tracić dwóch bramek z zespołem z okręgówki, nie możemy tak grać w defensywie. Daliśmy dzisiaj możliwość gry młodym zawodnikom, w wyjściowym składzie było siedmiu młodzieżowców, ogrywali się dzisiaj i taki był też cel. Dobrze, że wygraliśmy, ponieważ tych meczów chcemy mieć więcej, żeby ci młodzi zawodnicy się dalej ogrywali. Zagrali dzisiaj też Słota i Cioch, którzy na co dzień trenują z juniorami.

– Gdybyśmy zagrali tyloma młodzieżowcami w III lidze, to zapewne byśmy przegrali. Za mało doświadczenia. Dlatego ci zawodnicy z roczników 2001 czy 2000 właśnie w takich meczach łapią doświadczenie i uczą się gry seniorskiej.

– Myślę, że dzisiaj byliśmy drużyną bardziej wybieganą i dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, jednak przy tych kontaktach ciało w ciało przegrywaliśmy. Był to dobry mecz dla tych młodych chłopaków, którzy będą brać z tego lekcje i wyciągać wnioski.

– Naszym numerem jeden są ligowe punkty, dlatego oszczędzamy podstawowych zawodników. Mamy 22-osobową kadrę, przy tak napiętym terminarzu, gdzie praktycznie cały czas gramy co trzy dni, musimy odpowiednio zarządzać siłami piłkarzy. Gdyby zagrali na takim grząskim terenie, jak dziś, to w sobotę z Piastem Żmigród byłoby  bardzo ciężko. Liczymy na to, że odpoczną do soboty i że wygramy, bo będzie to dla nas bardzo ważne spotkanie. W końcu chcemy zdobyć te pierwsze trzy punkty na Cichej.

 

 

Data dodania: 2019-09-10