Zwycięstwo rzutem na taśmę!

W spotkaniu z Pogonią Siedlce „Niebiescy” zapewnili nam emocje aż do końcowego gwizdka. W ostatniej akcji meczu, za sprawą gola Jakuba Kowalskiego Ruch wyszarpał zwycięstwo 2:1! Świetny powrót na ławkę trenerską zanotował Marek Wleciałowski. Brawo drużyna!

Nowy trener Marek Wleciałowski nie dokonał żadnej rewolucji w składzie. Jedyną roszadą w porównaniu do spotkania z Błękitnymi Stargard, gdy „Niebieskich” prowadził jeszcze Dariusz Fornalak, było zastąpienie Jakuba Kowalskiego Pawłem Mandryszem.

Chorzowianie rozpoczęli grę z dużym animuszem. Od początku starali się prowadzić grę. Rozegranie piłki wyglądało dużo lepiej niż w Stargardzie, chorzowianie grali dokładniej i szanowali futbolówkę. Na początku okazje bramkowe mieli Tomasz Podgórski i Mandrysz. Później kilkukrotnie nasz zespół przedzierał się pod bramkę rywali – także po szybkich atakach – brakowało jednak klarownych sytuacji. Na bramkę Pogoni uderzał Mandrysz, jednak na posterunku był Piotr Smołuch. Najlepszą okazję miał Mateusz Bogusz, który otrzymał podanie od Mandrysza i huknął z kilkunastu metrów nad poprzeczką. Goście z Siedlec rzadziej przedostawali się pod bramkę „Niebieskich”, ale również mogli pokusić się o zdobycie gola. Groźnie z rzutu wolnego uderzał Adam Mójta, bliscy szczęścia byli Mateusz Bochniak i Adrian Paluchowski. Obiecujący początek narobił nam apetytów, jednak w dalszej części pierwszej połowy tempo gry spadło i na boisku nie działo się wiele ciekawego. Na uwagę zasługuje na pewno bardzo solidna gra naszej defensywy.

Pierwsze minuty po przerwie były nieco ciekawsze. Najpierw groźniej zaatakowali przyjezdni. Na bramkę Kamila Lecha uderzali Bartosz Wiktoruk i Damian Mosiejko. W odpowiedzi sporo kłopotów Smołuchowi sprawił strzał Mandrysza, a po chwili próbował jeszcze Podgórski. Gdy „Niebiescy” zaczęli przeważać gola zdobyła Pogoń. Po zagraniu z lewej strony strony do siatki z bliska trafił Andrzej Rybski. Stracona bramka podrażniła podopiecznych Marka Wleciałowskiego. Bliski doprowadzenia do remisu był wprowadzony Artur Balicki, w boczną siatkę trafił Podgórski. Później ataki chorzowian osłabły, w grę wkradała się nerwowość i niedokładność. Ruch przebudził się w ostatnim kwadransie. Najpierw do siatki trafił Mandrysz, lecz arbiter spotkania dopatrzył się spalonego. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W 80. minucie wrzutkę z lewej strony Podgórskiego na gola zamienił Balicki i „Niebiescy” wrócili do gry. Nasz zespół ruszył do odważniejszych ataków szukając zwycięskiego gola. Gra do końca opłaciła się, a Marek Wleciałowski wykazał się niesamowitym trenerskim nosem. W doliczonym czasie gry wprowadził na boisko Jakuba Kowalskiego, który w ostatniej akcji meczu, po podaniu innego rezerwowego, Piotra Giela, strzałem w dalszy róg, przy słupku, zapewnił „Niebieskim” jakże ważne trzy punkty!

Marek Wleciałowski zanotował więc świetny powrót na ławkę trenerską Ruchu. Mamy nadzieję, że to początek dłużej serii udanych meczów, dzięki której chorzowianie będą systematycznie piąć się w górę tabeli. Brawo drużyna! 

 

Naszą tradycyjną relację „minuta po minucie” znajdziecie TUTAJ.


Ruch Chorzów – Pogoń Siedlce 2:1 (0:0)

0:1 Andrzej Rybski, 55 min.
1:1 Artur Balicki, 80 min.
2:1 Jakub Kowalski, 90+4 min.

Ruch: Lech – Duriska, Kulejewski, Obst, Miahkow – Urbańczyk, Walski – Mandrysz (90 Kowalski), Bogusz (56 Balicki), Podgórski – Kędziora (77 Giel); trener: Marek Wleciałowski.
Rezerwowi: Wilk, Jaworek, Małkowski, Wdowik.

Pogoń: Smołuch – Pazio, Wichtowski, Margol, Mójta – Bochnak, Mosiejko, Wiktoruk (86 Krawczyk), Pociecha (61 Wrzesiński) – Rybski (77 Marciniec), Paluchowski (82 Walków); trener: Marcin Prasoł
Rezerwowi: Misztal, Przystalski, Guedes.

Żółte kartki: Pociecha, Krawczyk.
Sędziował: Maciej Pelka (Poznań).
Widzów: 3 987.

 

 

Data dodania: 2018-11-03